, Bezrobocie w Polsce w okresie transformacji 

Bezrobocie w Polsce w okresie transformacji

Me.of designs

Temat: Tusk: Wyjaśnić wpływ SB na powstanie Samoobrony
Witam

"..no bo jak to mozliwe ze skazany kilkoma prawomocnymi wyrokami kmiot, robi taką spektakularna kariere polityczną i w efekcie zostaje wicepremierem "demokratycznego państwa prawa".."

Kmiot to bardzo obrażliwe stwierdzenie.
Jak to możliwe?
Nie jest to skomplikowane. W czasie transformacji i okresie póżniejszym powstały duże różnice na tle ekonomicznym w społeczeństwie. W zastraszającym tempie wzrastało bezrobocie. Miliony ludzi żyło na granicy egzystencji, a nawet poniżej. Importowano duże ilości produktów gospodarczych. Rolnictwo stawało się biedne.
Wiecie ile jest w Polsce rolników i biedaków?...bardzo potężny elektorat. Jedynym problemem było ich pozyskania.Ludziom, którzy nie mieli na chleb wystarczyło tylko obiecać lepsze życie. Wypadkową jest działania wyobrażni. Społeczeństwo uwierzyło w obietnice. Doszły ataki na władzę, różnego rodzaju blokady. Ludzie uwierzyli, że pan Lepper zmieni ich życie. On jest populistą charyzmatycznym, ma doradców. Poskładali w całość klocki. Udało się.Zapomniał jednak, że ludzie oczekiwali spełnienia obietnic...Moim zdaniem lepszym wyjściem jest zrobienie pana Lepper wicepremierem, niż wielki bałagan polityczny w kraju.Rząd jest od rządzenia, z Samoobroną ten warunek jest spełniony plus LPR. Polska potrzebuje sprawnego działania, wcześniejsza sytuacja polityczna nie gwarantowała tego stanu. Tak to możliwe.

Dziękuję
Źródło: polska.mil.pl/forum/viewtopic.php?t=1710



Temat: Jacek Kuroń i Okrągły Stół
Czasem przydaje się Twoja organiczna niechęć do prawie wszystkiego To jest po prostu wrodzona nie ufność do Prawd objawionych. Doświadczenie mi podpowiada, że prawda często leży pośrodku. (leży i kwiczy )

to na przykład krytyka PRL-u z pozycji komunisty. Nie była to pierwsza taka krytyka, przecież gierek tez miał być takim wiatrem odnowy. Zaraz powojni tez były przepychanki o socjalizm, w tym "Frakcja Moczara" Kuroń PRL krytykował za zby słaby aparat represji W czasie, gdy Polska przechodziła najcięższy okres transformacji ustrojowej, gdy padały socjalistyczne fabryki, gdy pierwszy raz za życia większości ludzi pojawiło się bezrobocie – Kuroń był ministrem pracy i spraw socjalnych. Ja jestem zwolennikiem kapitalizmu, a Kuroń chciał rozdawać socjale i mieć wpływ na gospodarkę (Kodeks pracy ) To między innymi z jego winy mamy teraz skansen socjalizmu a nie prężnie rozwijającą się gospodarkę
Właśnie niewierzący Kuroń jest dla mnie wzorem miłości bliźniego. Ta miłość kalecz i zabija. Polityka socjalną i pomocy nauczył ludzi brać zasiłki a nie brać za siebie odpowiedzialność. To było okaleczenie
Chciałbym, żeby na świecie było więcej takich ludzi – takich, którzy pragną dobra dla innych i konsekwentnie to pragnienie realizują, niezależnie od tego, jakie mają poglądy i jakie środki do tego uważają za najlepsze. Fanatyków w świętej sprawie już przerabialiśmy i więcej nie chce pod żadnym pozorem. A co do przemówień to przecież Stalin, Hitler, Castro też płomiennie przemawiali (ten ostatni przez 8 godzin ) Co nie czyni z nich bohaterów. Ważne są czyny nie słowa
Źródło: fir.mistbinder.org/viewtopic.php?t=848


Temat: Król Polski??!!!:/
Dot.: Król Polski??!!!:/
  Cytat:
Napisane przez Moonlight (Wiadomość 3290275) nie chcę by w przyszłości moje dzieci były ograniczone umyslowo, bo minister edukacji założy im klapki na oczy, a w szkołach będą się działy jakieś cuda na kiju.

(...)nie chcę być po studiach na bezrobociu albo ledwo wiązać koniec z końcem harując jak wół za marny grosz. standard życia w tym kraju zupełnie nie wpisuje się w moje wyobrażenia o normalnym funkcjonowaniu.
ucieknę kiedy tylko będę miała okazję :) no chyba, że się coś zmieni :rolleyes: (może Jaśnie Paujący nam Jezus wprowadzi jakieś reformy? :D )
Rozumiem.Ale to jakie bedziesz miala dzieci,jakie one beda mialy horyzonty zalezy od Ciebie.Od tego jak je wychowasz i jakie wartosci im wpoisz.

No i zacytuje JFK bo to chyba dobry moment "Nie pytaj co kraj moze zrobic dla Ciebie,powiedz co Ty mozesz zrobic dla kraju"
Górnolotne ale prawdziwe.

Mnie przeraza to jakich przedstawicieli ludzie wybieraja do rządu.(np Samoobrona ,LPR ,kilkunastu posłow PiS :rolleyes:)
Wiadomo ,ze jestesmy w okresie transformacji i nie nalezy oczekiwac cudów.Jeszcze długo poczekamy na "lepsze czasy"
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=163391


Temat: Wybory na Bialorusi
"Jesli ktos mowi, ze polska nie ma swojej kultury, ze tak nam dobrze bylo "za starych czasow", wszyscy mieli prace, dobrego wujka Lenina, pod ktorego pomnikiem niedawno widzialam swieze kwiaty i generalnie ZSRR przynioslo nam w imie przyjazni narodow dobrobyt, otoczylo ojcowska opieka, dalo prace... To kim jest ten ktos, jesli nie homo sovieticus?"

Khm... Nie trzeba jechać aż na daleką Syberię żeby odpowiedzieć na to pytanie. Ale odpowiedź może być dla niektórych wręcz szokująca - co drugi Polak.
"Według badań CBOS, po dziesięciu latach transformacji ustrojowej tylko co czwarty dorosły Polak (26%) nie ma wątpliwości, co do tego, że wolałby żyć w dzisiejszej Polsce niż w PRL. Łącznie z tymi, którzy odpowiedzieli "raczej w dzisiejszej Polsce", liczba preferujących życie w obecnych warunkach przekracza połowę ogółu badanych (57%). Natomiast, co trzeci ankietowany (!!!) (32%) "zdecydowanie" bądź "raczej" przedkłada życie w realnym socjalizmie nad życie w dzisiejszej Polsce. W momencie niezaprzeczalnego skoku gospodarczego i społecznego, jaki się dokonał w ciągu ostatniej dekady, mamy doczynienia albo z próbami negacji historii albo ze zbiorową amnezją. Raczej pozytywnie ocenia okres PRL aż 44% Polaków, przy czym tylko 13% twierdzi, iż PRL był zdecydowanie negatywnym zjawiskiem." (2000 r.)
oraz
"Z ubiegłorocznych badań Pentora wynika, że 43 proc. społeczeństwa pozytywnie ocenia Polskę Ludową, źle postrzega ją 34 proc. Jej zwolennicy podkreślają, że w PRL m.in. nie było bezrobocia, łatwiej było o mieszkanie, jeździło się na wczasy, był porządek. " (2005 r.)
oraz
"W ostatnich latach mocno wzrasta popularność Edwarda Gierka. W 2002 roku w Sosnowcu, dla upamiętnienia jego osoby i dokonań, powstało Społeczne Ogólnopolskie Stowarzyszenie im. Edwarda Gierka, na początku 2003 roku wybudowano we Włocławku Rondo im. Gierka, kilkanaście szkół na terenie kraju pretenduje do otrzymania jego imienia, a ponad 50% Polaków (sondaż CBOS z 2001 roku) pozytywnie ocenia to co Gierek zrobił dla kraju. Tak duży wzrost popularności Gierka podlega obecnie rozległej analizie w mediach, jego oceny są jednak rozbieżne, zależne od życiowych doświadczeń i poglądów politycznych wypowiadających się osób."

Moja osobista opinia: mam dość poważne przypuszczenia, że gdyby Łukaszenka wystartował w wyborach w Polsce to bez większego problemu by je wygrał. Zupełnie demokratycznie.
Źródło: rosjapl.info/forum/viewtopic.php?t=807


Temat: Jacek Kuroń i Okrągły Stół

Ja też ma co do Ognia bardzo mieszane uczucia.
Jak to dobrze
Czasem przydaje się Twoja organiczna niechęć do prawie wszystkiego

Ale ja nadal nie wiem co takiego zrobił dla Polski dobrego ? Mam nadzieje się dowiedzieć. Tylko nie wymieniaj proszę okrągłego stołu bo na ten temat dyskutowaliśmy i za zasługę ja go nie uznaje.

No cóż, jeśli nie Okrągły Stół,
to na przykład krytyka PRL-u z pozycji komunisty.
To był pierwszy cios w PRL, zadanie kłamu twierdzeniu Partii, że reprezentuje interesy robotników, że realizuje ideały sprawiedliwości społecznej.
Powstanie Komitetu Obrony Robotników w państwie komunistycznym było policzkiem, podważeniem sensu istnienia państwa socjalistycznego.
KOR dał teoretyczne podstawy walce Solidarności, walce robotników z komunizmem.

Druga sprawa, to propagowanie idei solidarności społecznej.
W czasie, gdy Polska przechodziła najcięższy okres transformacji ustrojowej, gdy padały socjalistyczne fabryki, gdy pierwszy raz za życia większości ludzi pojawiło się bezrobocie – Kuroń był ministrem pracy i spraw socjalnych. To on w, socjalista, w cotygodniowych programach tłumaczył ludziom podstawy funkcjonowania gospodarki rynkowej, wyjaśniał politykę rządu, wymyślał programy socjalne, to on „stworzył” kuroniówkę. Żaden z późniejszych, prawicowych ministrów nie przejawiał już takiego zaangażowania w los ludzi, którymi ustawowo powinien się zajmować.
Jego rozumienie solidarności społecznej jest według mnie najbliższe tego, które wynika z nauczania Kościoła.
Właśnie niewierzący Kuroń jest dla mnie wzorem miłości bliźniego.

Trzecia sprawa, to stosunek Kuronia do innych narodów. Jego postawa daje nadzieję, że ludzie i narody się zmieniają, że uczą się na błędach i rozumieją te błędy, że nie jesteśmy skazani na wojny i nienawiść między narodami do końca świata.
Nie spotkałem w życiu wielu ludzi tak otwartych na innych, o tak przenikliwym umyśle, o takiej łatwości uwalniania się ze stereotypów.

Czwarta sprawa, to moje osobiste doświadczenie. Miałem szczęście parę razy słyszeć jego płomienne mowy na żywo, raz nawet porozmawiać chwilę osobiście. Nigdy tego nie zapomnę.
Chciałbym, żeby na świecie było więcej takich ludzi – takich, którzy pragną dobra dla innych i konsekwentnie to pragnienie realizują, niezależnie od tego, jakie mają poglądy i jakie środki do tego uważają za najlepsze.
Źródło: fir.mistbinder.org/viewtopic.php?t=848


Temat: subkultura?
Subkultura graczy komputerowych

Zabawa w przemoc, dzięki sieci komputerowej, osiąga poziom masowej rozrywki. DZI: Pierwsze zdanie i już sie slabo zrobiło Jej rozwojowi sprzyja subkultura graczy komputerowych, którzy w tym celu wykorzystują nowoczesne programy komputerowe. Osoby te spotykają się w różnego rodzaju klubach, salonach gier, internetowych kawiarenkach, po to, aby zetknąć się z tym, co ich łączy: cybernetycznym światem, rodzajem sztucznego raju – dla wtajemniczonych.

Wiele badań wskazuje na to, że subkultura graczy potwierdza związek między rodzajem oglądanych treści, a ich wpływem na proces uczenia się określonych zachowań. Dzieci spędzające wiele godzin przed komputerem, bardziej skłonne są, w porównaniu z innymi, do demonstrowania zachowań agresywnych, częściej bywają nieufne, drażliwe, podejrzliwe."Dzieci" i głupota jak ch.uj

Interaktywny charakter gier komputerowych pełni ważną rolę w procesie socjalizacji. Zachodzi on m.in. poprzez mechanizm identyfikacji polegający na wcielaniu się we właściwości osobowe ekranowego bohatera. W wyniku modelowania następuje uczenie się agresji, która często warunkuje ostateczny efekt – bycie zwycięzcą.
Taaa zwłaszcza w tetrisie
Gry komputerowe stymulują także potrzebę bycia agresywnym w domu, szkole, w grupie rówieśniczej. Niektóre z nich zawierające treści satanistyczne (np. “Diablo”, “Doom” czy “Quake”), mogą prowadzić do swoistego samooczyszczenia (katharsis) z problemów otaczającej rzeczywistości. Gry znieczulają moralnie, szczególnie dzieci o obniżonej sprawności intelektualnej. Kur.wa jak w TVNie

Rozkwitowi subkultury graczy komputerowych w okresie transformacji ustrojowej, towarzyszył kryzys tradycyjnych funkcji rodziny i szkoły. Istniejąca na ten temat literatura naukowa wskazuje na genezę i uwarunkowania tego rodzaju zachowań, którym m.in. sprzyja:

• poszerzanie się sfery ubóstwa polskich rodzin, co ma wpływ na występujące w ich obrębie dysfunkcje oraz bezrobocie wśród młodzieży. jeden wielki LOL ;)

W powyższym kontekście – wychowawcze i opiekuńcze funkcje szkoły i rodziny, w dużym stopniu przejmowane są przez media (głównie “wizualne”), gdzie potęga telewizji jako swoistego instrumentu socjalizacji – wydaje się być niepodważalna. To, iż telewizja w gruncie rzeczy szkodzi a nie pomaga w wychowywaniu, dowodzą badania Pawła Kossowskiego3 na temat wpływu telewizyjnych reklam na dzieci.


http://www.remedium-psychologia.pl/subk.htm



]Widać zę ktoś nie mial pojęcia o czym pisze ;)[/color]
Źródło: dobreforum.pl/przemo/viewtopic.php?t=3407


Temat: IV Rzeczpospolita

IPN: ks. Jankowski to agent SB "Delegat"

Wczoraj kiedy doniesiono o upadu rządu Topolanka wiedziałam,że zostanie wyjęta z lamusa jakaś szokująca informacja i miałam rację

Ale bardziej niepokoi mnie to:

"Emigranci są straconym pokoleniem"

Na bilans migracji zarobkowej po wejściu Polski do Unii Europejskiej składają się niewykorzystane w pełni możliwości okresu transformacji, stracone pokolenie emigrantów i długofalowe problemy demograficzne - powiedziała prof. Krystyna Iglicka, demograf i ekonomistka z Centrum Stosunków Międzynarodowych w Warszawie, która we wtorek wygłosiła wykład na University College w Londynie.
Za poważne zjawisko społeczne uważa Iglicka to, że duża grupa ludzi urodzonych w okresie demograficznego boomu wczesnych lat 80., którzy wyjechali do pracy za granicą w ostatnich pięciu latach, żyła w Polsce na społecznym marginesie, a po wyjeździe na Zachód do pracy znów wylądowała na marginesie.

Iglicka nazywa to zjawiskiem podwójnej marginalizacji.

- Niektórzy z nich próbują wrócić, ale jeśli w CV mają pracę w barze, lub opiekę nad dzieckiem, to wygląda to źle. To jest ta migracyjna pułapka dużego segmentu polskiego społeczeństwa - dodaje. Wyprowadza stąd wniosek, że długofalowo najbardziej stratni na migracji będą sami emigranci.

Jak wynika z przeprowadzonych ostatnio w pięciu polskich miastach lecz niepublikowanych jeszcze badań, emigranci, którzy wrócili do Polski, dzielą się na dwie grupy: tych, co wrócili, bo zarobili oraz tych, którzy wrócili, ponieważ ponieśli życiową porażkę. Połowa wracających deklaruje powrót na stałe, a druga połowa myśli o reemigracji.

W wykładzie na stanowiącym część uniwersytetu londyńskiego University College, po stronie pozytywów emigracji Iglicka wskazała na spadek bezrobocia w Polsce, wzrost przelewów pieniężnych z zagranicy, możliwość wejścia na rynek pracy za granicą dla osób pozbawionych jej w kraju.

Zauważyła zarazem, iż zjawisko największej w Polsce migracji od lat 50., szacowanej na ponad 2,1 mln osób, nastąpiło w czasie spadku dynamiki przyrostu ludności i spotęgowało go. Zaostrzył się w związku z tym problem starzenia się ludności i utrzymania wydolności systemu emerytalnego w dłuższym okresie.

- W 2025-30 r. Polska będzie w tragicznej sytuacji demograficznej - zaznaczyła Iglicka.

Problemy społeczne na tle emigracji to m.in. rozpad więzów społecznych, zjawisko tzw. eurosierot (10-15 tys. dzieci porzuconych przez emigrantów), uzależnienie gospodarstw domowych od transferu gotówki z zagranicy i spadek aktywności zarobkowej tych, którzy je otrzymują.

Wysokie bezrobocie w Polsce połączone z brakiem rąk do pracy prof. Iglicka tłumaczy częściowo nieudaną reformą oświaty z lat 90., likwidującą wiele szkół zawodowych i techników, a wprowadzającą mało w praktyce przydatne studia na prywatnych uczelniach na kierunkach zarządzania, marketingu, czy administracji.

Z punktu widzenia Polski, kraju wysyłającego emigrantów, bilans migracji już teraz jej zdaniem jest negatywny. W ostatecznym rachunku będzie jednak zależał od tego, ilu emigrantów wróci, z jakimi kwalifikacjami i w jakim okresie czasu. Strumień osób wracających do kraju jak dotąd jest według niej nieduży.

http://wiadomosci.onet.pl/1940281,12,item.html

Pozdrawiam
Źródło: lysiak.wxv.pl/viewtopic.php?t=37


Temat: : [*] Zmarł Jacek Kuroń...
[ * ]W Warszawie po długiej chorobie zmarł Jacek Kuroń. Był wybitnym polskim politykiem i publicystą. W czasach komunistycznych był działaczem opozycyjnym, po 1989 roku posłem, a także jednym z liderów Unii Demokratycznej, ministrem pracy i polityki socjalnej.


Choć od kilku lat z powodu choroby nie zajmował się polityką, cieszył się popularnością i zaufaniem. Pasją jego życia była działalność społeczna.

Jacek Kuroń był jedną z najbardziej znanych postaci opozycji antykomunistycznej, z którą był związany od połowy lat 60.

Współtworzył Komitet Obrony Robotników, wielokrotnie był więziony i internowany, uczestniczył w obradach "Okrągłego Stołu". W więzieniu spędził łącznie blisko 10 lat.

Urodził się 3 marca 1934 roku we Lwowie. Ukończył historię w Uniwersytecie Warszawskim. W latach 40-tych należał do Związku Harcerstwa Polskiego, w latach 50 działał w Związku Młodzieży Polskiej i PZPR.

Z partii dwukrotnie go usuwano: w 1953 roku za odmowę złożenia samokrytyki i w 1964 roku - za "List otwarty", napisany wspólnie z Karolem Modzelewskim. W 1975 roku był współinicjatorem listu 59 intelektualistów, którzy wystąpili w obronie praw człowieka w PRL.

W Komitecie Obrony Robotników działał od jego powstania w 1976 roku do 1981 roku. Rok później został oskarżony o próbę obalenia ustroju. Był doradcą Komisji Krajowej "Solidarności" i Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej NSZZ "S" w okresie, gdy związek działał w podziemiu.

Po przełomowym 1989 roku został członkiem-założycielem ROAD, a następnie wiceprzewodniczącym Unii Demokratycznej. Potem był związany z Unią Wolności.

W rządzie Tadeusza Mazowieckiego i Hanny Suchockiej kierował ministerstwem pracy i polityki socjalnej. Pod jego kierownictwem opracowano pierwszą w powojennej Polsce ustawę o bezrobociu i utworzono Fundusz Pracy.

Od 1989 roku był posłem na Sejm trzech kolejnych kadencji. W 1995 roku w pierwszej turze wyborów prezydenckich zajął trzecie miejsce, za Aleksandrem Kwaśniewskim i Lechem Wałęsą.

W latach 90. zainicjował wiele akcji społecznych, między innymi powstanie Fundacji "Pomoc Społeczna SOS, mających łagodzić dotkliwe skutki transformacji gospodarczej w naszym kraju.

Jacek Kuroń jest autorem kliku książek, między innymi: "Polityka i odpowiedzialność", "Wiara i wina. Do i od komunizmu", "Moja zupa" oraz "Spoko, czyli kwadratura koła". Swoją aktywność w licznych ruchach społecznych podsumował w książce "Działanie". *


Składam najszczersze kondolencje dla rodziny zmarłego pana Jacka Kuronia.
____
* http://info.onet.pl/937398,11,item.html
Źródło: forum.dziecionline.pl/viewtopic.php?t=3276